
Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę
Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę
Człowiek czasem ma już dość uciekania. Świat staje się bardzo mały, kiedy nie masz się gdzie podziać.
I już jestem lekko podkurwiony,
bo nie lubię, jak coś się dzieje nie po myśli.
Nigdy nie wiadomo, co umocni poczucie naszej wartości. Najlepiej, jeśli jest to coś, co w zamierzeniu miało nam zniszczyć samopoczucie.
Ja także powiedziałam, że nie zabiorę ze sobą Azazela. Wściekły diabeł zażądał wyjaśnień. Wytłumaczyłam się prosto:
- Bo jesteś szują i cię nie lubię.
Pojął od razu.
Jakimś cudem Belfegor się nad nim zlitował i powiedział, że weźmie go jak swoją osobę towarzyszącą.
Mina Azazela - bezcenna.
Niczego nie opłakuję.
Biorę wszystko.
Ludzie zupełnie bez potrzeby ograniczają samych siebie
i próbują ograniczać innych.
Ależ milordzie, pan jest goły!- oznajmiła, wstrząśnięta nie do opisania.
Nie od nas zależy nasz koniec, tak jak przyjście nasze na świat. Jak do tamtego trzeba być dojrzałym, tak i do tego.
Żyć z dnia na dzień, sam w obliczu nieba.
Wielki strach cofa nas do zachowań z dzieciństwa.