Często nienawiść sama sobie zadaje rany.
Często nienawiść sama sobie zadaje rany.
Można wznieść się bardzo wysoko i upaść bardzo nisko, lecz mało komu się udaje wpłynąć na to, kiedy i jaki obrót obierze los.
Staram się, jak mogę, rozmyślam o wszystkich najbliższych po kolei, uwalniam ich z pamięci niczym ptaki z klatek i zamykam za nimi drzwi, żeby przypadkiem nie powrócili.
Jedyny sposób,
żeby uwolnić się od pokusy, to jej ulec.
Podobno wśród ssaków tylko wieloryby są monogamistami...
Mam taką teorię, że z wiekiem tracimy zdolność do bycia szczęśliwym.
Zwycięzcy, piszą historię.
Pójdę z Tobą nawet Ścieżką Umarłych i wszędzie, gdzie poprowadzisz.
Czasem ludzie się zmieniają, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie.
„Brakuje mi miłości i tamtej dziewczyny, którą byłaś. Brakuje mi uczucia, jakie mi dawałaś, ale ja mam resztkę nadziei, że takie uczucie jeszcze mnie dopadnie, niech będzie wtedy jak wściekły pies rzucający się do gardła, niech mnie nawet zagryzie, ale jeszcze raz chciałbym je przeżyć, chciałbym czerwone ślepia tego psa znowu zobaczyć”.
Niestety, życie nie polega na tym, że człowiek dostaje to, na co akurat zasłużył.