
Czasami w trudnych sytuacjach, można pomylić współczucie z miłością
Czasami w trudnych sytuacjach, można pomylić współczucie z miłością
Chodząc ulicami, płaczę do siebie. Nie za bardzo, więc nikt nie zauważa.
Świszczą tylko kule dookoła, tej która jest dla Ciebie nie słychać.
Najbardziej pragniemy tego, co nam umyka.
Ja wolałabym mieć złamaną rękę niż złamane serce, bez względu na okoliczności.
Trudniej umrzeć, kiedy już jest się martwym.
Powrócą jeszcze raz dni, tygodnie, lata spędzone tu, na froncie, a wówczas powstaną z martwych nasi koledzy i będą maszerować z nami, w naszych głowach zapanuje jasność, będziemy mieć cel i będziemy tak maszerować, nasi martwi koledzy obok nas, lata na froncie za nami - ale przeciwko komu, przeciwko komu?
A ja tymczasem delektuję się ostatnim kęsem życia. Między wyrokiem śmierci a jego wykonaniem.
Jeszcze nigdy nie byłem tak szczęśliwy!
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem.
Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli...
Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.