Błogosławieni, którzy potrafią śmiać się z własnej głupoty, albowiem będą ...
Błogosławieni, którzy potrafią
śmiać się z własnej głupoty,
albowiem będą mieć ubaw do końca.
Przynosisz tyleż radości, ile bólu. Radości, bo oto jesteś ze mną, bólu, bo nie potrwa to długo.
Walka nie jest skończona, dopóki nie wygrasz.
Dorastać, to znaczy popełniać błędy, ale nie można bać się żyć.
- Twoje żebro... - szepnęłam zaniepokojona.
- Do diabła z nim. - Wsparł się na łokciu i po chwili znalazł się nade mną. Jego nagi, owinięty bandażem tors napierał na moją pierś. - Mam teraz problem z inną częścią ciała. - Uśmiechnął się uwodzicielsko i pocałował mnie namiętnie.
Czasami odpowiednio odmierzona prawda jest lepsza niż stuprocentowe kłamstwo.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Życie to nie zagadka, do której łatwo znaleźć odpowiedź...
Potępiamy to, czego nie rozumiemy.
Łatwiej zostać człowiekiem wykształconym niż myślącym.
Nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność.