To była wolność. Utrata całej nadziei była wolnością.
To była wolność. Utrata całej nadziei była wolnością.
Póki go kochałam, to tak cudownie poprawiał włosy. Nagle patrzę: Jezu, jak on głupio poprawia te włosy.
Nie wyobrażałam sobie świata bez nadziei.
Bo jedno wiem na pewno
- w życiu nic nie jest pewne.
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.
Ale trzeba umieć także przegrywać. Inaczej nie można by żyć.
Jak mierzyć stratę? Jak liczyć, ważyć, oceniać smutek?
Kara piekła polega na tym, że na całą wieczność otrzymujesz to, co zdawało ci się najbardziej upragnione na ziemi.
Nic mi nie jest - wyszeptałam. Musiałeś go rzucać prawie na drugi koniec sali?
Miłość to coś, czemu... czemu nie można się oprzeć.
Prawda jest jak tlen, otrzymasz zbyt wiele i się rozchorujesz.