
Jakże mądrość jest profanowana przez nieuniknione banały.
Jakże mądrość jest profanowana przez nieuniknione banały.
Potrzebne jej było nie moje ramię,
a jakiekolwiek ramię. Potrzebowała nie mego ciepła, a ciepła drugiego człowieka. Poczułem się winny, że ja to tylko ja.
Z ludźmi gada się całkiem łatwo. Zadajesz im tylko pytania na ich temat. Każdy lubi mówić o sobie. Potem tylko kiwasz głową i się uśmiechasz, a kiedy skończą, zadajesz następne pytanie.
Ja nie byłam gotowa na cierpienie.
Chętna uczynić z młodości zmierzch swego życia.
Kto nie umie w potrzebie rozstać się ze skarbem, jest jak niewolnik w pętach.
Sądzisz że coś o mnie wiesz, ale to tylko wspomnienia, nic więcej.
Kto w polityce rąbie pięścią w stół, powinien najpierw upewnić się, że nie leżą na nim pinezki.
Bez bólu nie ma zdobyczy.
Nic już nie będzie takie same.
W jej sercu i umyśle było zbyt dużo kogoś innego, żeby zostało miejsce dla mnie.