Albo rybki, albo akwarium.
Albo rybki, albo akwarium.
Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami.
Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię.
Najpierw ruszę. Reszta już sama się ułoży.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty. Drugim zaś śmierć.
Myślę, że świat się w zasadzie kończy, bo miasta, przez które przechodzimy, są tak samo wyniszczone, jak my.
Co mnie nie zabije... Lepiej niech zacznie uciekać.
Marzenia potrafią być niebezpieczną rzeczą.
Zaraz umrę, a ja nadal nie wiem nic o śmierci.
Nie zawsze będzie tak źle jak teraz.
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Czas upływa, a my upływamy wraz z nim.