- Ciągle wydaje mi się to... nierzeczywiste - szepnął. - ...
- Ciągle wydaje mi się to... nierzeczywiste - szepnął. - Chyba jeszcze nie przywykłem do... bycia kochanym. Cały czas myślę, że za chwilę się obudzę.
Na sercu mi ciężko od czegoś, czego nie pojmuję.
Do czasów dziecięcych wrócić chcę.
Gdzie nie było problemów, gdzie życie było proste, gdzie nic nie obchodziło mnie..
Tu jest jak w gigantycznym psychiatryku.
Wtedy pomyślałem, że nic tak nie postarza jak miłość.
Co znaczy nasze istnienie, skoro wszystko może zakończyć się od tak w jednej chwili?
Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce.
Reguły wojny mówią, że nie ma reguł.
Winny jest nie ten co grzeszy, lecz ten, co szerzy ciemnotę.
Życie tworzy opowieści.
Tylko słabi na umyśle nie chcą się poddać wpływowi literatury.