"Myślenie boli, ale można się przyzwyczaić"
"Myślenie boli, ale można się przyzwyczaić"
Po śmierci człowiek staje się zdecydowanie bardziej wrażliwy.
Początek może być wielki albo mały, bardzo mały, ale czasem od czegoś małego mogą się zacząć największe zmiany.
Każda z nas jest tworem miliona chwil, tysięcy stanów umysłu i ducha.
Życie to wieczne ryzyko. Śmierć jest dużo prostsza.
Czekanie na świt trwało dwie herbaty z cytryną i jedną kawę.
Chcąc serce pozyskać, trzeba całe serce okazać.
Są rzeczy, które trzeba zrobić, i robi się je, ale nigdy o nich nie mówi. Nie próbuje się ich usprawiedliwiać. Są nie do usprawiedliwienia. Po prostu się je robi. A potem o nich zapomina.
Sami tworzymy swoje demony, które nas prześladują.
Milcząc wpatrywała się w niego, dopiero teraz uświadamiając sobie, na czym polega tragedia osobista. To jest właśnie to, że gdy całe twoje życie wali się w gruzy, reszta świata nie musi się tym martwić ani nawet wiedzieć o tym.
Trafić z deszczu pod rynnę.