Taka święta, że nawet urodą nie grzeszy.
Taka święta, że nawet urodą nie grzeszy.
Szukałam miłości, choć nie miałam tak naprawdę pojęcia, czym ona jest.
Nieskończona przyszłość sprawia, że zyskanie znaczenia w taki sposób staje się niemożliwe.
Na bieżni wiodącej do szczęścia brak linii mety.
Bóg mówi szeptem, a diabeł krzyczy na cały głos.
Nadzieja pozwala iść naprzód;
wytrwałość - stać, a odwaga - wracać...
Na naszych wspólnych zdjęciach ona zawsze patrzy w obiektyw, a ja zawsze patrzę w nią.
Nasze dusze są jednakowe, niezależnie od tego, co w nich tkwi.
Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
Nowe nie może uchodzić za stare, a coś, co zostało zniszczone, nie będzie już całe.
Oboje dążyli do wspólnego celu, bo on kochał i pragnął ją wielbić - a ona kochała i pragnęła być uwielbiana