
Moje serce krwawi... dość często.
Moje serce krwawi... dość często.
Był katastrofą, która czeka na to, aby się wydarzyć.
Łzy nie mają nic wspólnego ze słabością.
Nie biorę odpowiedzialności za to, co mówię w twoich snach.
„Moje napady szału ją przerażały. Przestała mi się zwierzać. Ostatniej nocy nie wytrzymałem, chwyciłem ją za ramiona i potrząsałem nią z całej siły. Pobladła,wyglądała, jakby miała się za chwilę pokruszyć. „Dlaczego płaczesz?!” „Nie mogę znieść twojej rozpaczy, twojego szlochu. Nie wytrzymam tego dłużej!”. Byłem wściekły, że zostawia mi tylko swoje ciało, że coraz mniej wiem o jej myślach, że zamyka przede mną duszę. Chciałem wejść w jej głowę. Chciałem, żeby myślała tylko o mnie. „Chodź, dam ci rozkosz” – szeptałem jej do ucha – „Dam ci zapomnienie”. „Dam ci niebo”. Nie broniła się (...)”
(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.
Najbardziej upokarzające - to gardzić samym sobą.
Im mniej uczuć, tym mniejszy ból.
To, co się posiada, nigdy nie zrekompensuje tego, co się utraciło.
Kiedy wielbłąd chce trawy, musi wyciągnąć po nią szyję.
Miłość wszystko czyni pięknym.