
Nie zna się zasad gry, a jednak się gra
Nie zna się zasad gry, a jednak się gra
[...] kiedy milczenie staje się kłamstwem?
Dopóki ktoś nas kocha, nieważne, kim jesteśmy i jak wyglądamy.
Gdyby była dobra, złe rzeczy gdzieś by zniknęły, ale one nie znikają, to oznacza, że nie jest dobra.
No, proszę, panno Jane, proszę nie płakać – powiedziała (…). Mogła równie dobrze powiedzieć ogniowi: „Nie pal się”.
Że wystarczy odrobina farby, by nadać płyciźnie pozory głębi.
Stanie z boku i czekanie, aż to się wydarzy, po prostu przestało być możliwe.
Boli mnie całe moje istnienie.
Świat jest jak wielki płaszcz i potrzebuje kieszeni o różnych kształtach.
Fajne jest życie we dwoje. Szczególnie po pięćdziesiątce kiedy ma się za sobą różne przejścia.
Podstawowa strategia: kiedy cię przyłapią z opuszczonymi gatkami, zacznij wrzeszczeć i atakuj.