Są tylko dwie mantry - powiedział Bernard. - Mniam i ...
Są tylko dwie mantry - powiedział Bernard. - Mniam i mnium. Moją jest mniam.
Nikt nie czuje się tak silnie osadzony w życiu, a jednocześnie tak bardzo poza nim, jak starzy ludzie z małych miast, z tych brzydkich, brudnych ulic, ziejących udręką.
Znajdź własną drogę. Postaw to sobie za punkt honoru.
Wszystko było, jak należy, a jednak nie tak, jak być powinno.
Nigdy nie musisz się bać mnie dotknąć - mówi. - To mnie nie zrani. Może tylko dać mi siłę.
Jeśli nie znajdujesz w czymś przyjemności, nie ma sensu do tego się brać.
Oto klucz do szczęścia: nie brać rzeczy zbyt tragicznie, robić co możecie najlepszego w danej chwili, życie uważać za grę, a świat za boisko.
Nie pytajcie mnie, jak wyglądała moja matka: czy można opisać słońce? Z mamy promieniowało ciepło, siła, radość. Bardziej pamiętam te odczucia niż rysy jej twarzy. Przy niej śmiałem się i nic złego nie mogło mi się przytrafić.
A ty jesteś takim kretynem, że przez całe swoje życie myślałeś, że jesteś inteligentny.
Och, życie to czasami niezwykła okrutna podróż...
Naucz się słuchać, okazja
czasem puka bardzo cicho.