Może ty mi rozwaliłeś świat. A nie wiem, co mógłbym ...
Może ty mi rozwaliłeś świat. A nie wiem, co mógłbym zbudować na jego miejsce.
Co znaczy nasze istnienie, skoro wszystko może zakończyć się od tak w jednej chwili?
Znajdź mnie szybko. Zanim znajdzie mnie kto inny.
A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć.
Twoja muzyka nie wiedzie ku muzyce, lecz ku temu, co ludzkie.
Są w życiu takie chwile, gdy człowiek marzy tylko o tym, by zwinąć się na podłodze w kłębek, zakryć oczy rękami i siłą woli odegnać od siebie skutki własnej głupoty.
Złamane przyrzeczenia są jak rozbite lustra. Ranią tych, którzy się ich kurczowo trzymają
i wpatrują w popękane odbicia samych siebie.
Czasami jedyne, co musisz zrobić, to powiedzieć ludziom prawdę. I tak ci nie uwierzą.
Dać wyraz własnej swej naturze - oto nasze zadanie na ziemi.
To w końcu nic złego, jeśli się przechytrzy urząd podatkowy, przecież on po to jest!
Człowiek z gatunku „spójrzcie na mnie - szyję mam szerszą od czoła!