Zwykle to się w nas wypaliło jeszcze nas oczernia.
Zwykle to się w nas wypaliło jeszcze nas oczernia.
Małe świństwa mówi się głośno.
Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie, czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem.
Strach to jedyna rzecz, której nie można odebrać tchórzowi.
Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa... wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.
Za kilka dni, któż o tym wie, może się zdarzy coś co nie zdarzyło się.
W gruncie rzeczy wszystko gra, no nie? Żyje. Po co wybiegać myślami w przyszłość.
Miłość naprawdę jest niebezpieczna, nie jest żartem , nie jest kwiatem, nie jest aniołem.
Ludzie będą gadać i wszystko rozgrzebywać. Człowiek nie pochodzi od małpy, tylko od kury.
Miłość to miłość, wiek nie ma znaczenia. Wiedziałam, że jak dam Ci dość czasu, wrócisz do mnie.
Zmieniać trza onuce, zmieniać. Co jakiś czas.
Ze wszystkim jednak trzeba się pogodzić.