Tylko głupiec by czekał na szczęście, które nie istnieje.
Tylko głupiec by czekał na szczęście, które nie istnieje.
Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.
Idioto, dlaczego umierasz w chwili, gdy jesteś wyleczony...!
Miłość sen nam zabrała,
miłość żyje niespaniem
Wszyscy ludzie są przyjaźni, jeśli nie prosisz ich o pomoc.
Żyjemy długo, bardzo długo i pracowicie, w przerwach pomiędzy intensywnymi momentami największego smutku – i także największej radości, żyjemy w ekstatycznych momentach,
lecz pomiędzy nimi trwają epickie przerwy.
W życiu najwięcej jest właśnie tych przerw, które, spragnione może następnej epifanii, lękające się następnej klęski, rozpościerają się między wielkimi i rzadkimi momentami jak łagodny płaskowyż, w wysokich górach. Póki znajdujemy się na płaskowyżu nie umiemy nigdy zgadnąć, co jeszcze się wydarzy, co przyniesie następne gwałtowne uderzenie życia. Nieraz myślimy, że nic się już nie wydarzy, że smutek nigdy się nie skończy. Ale na ogół mylimy się – zawsze przychodzi następny wstrząs,
czasem też następna radość. Zawsze przychodzi
kolejny rozdział, a w nim ukryte skarby –
żyjemy w chwili i w trwaniu.
W końcu o wiele bezpieczniej być tchórzem. I o wiele wygodniej.
Fakt, że stoisz wśród tłumu, nie oznacza, że do niego należysz.
Każde spotkanie niesie w sobie początek straty.
Zabijanie dla pokoju jest
jak pieprzenie się dla cnoty.
Dopóki nie połączy ich świadomość,
nigdy się nie zbuntują; dopóki się nie zbuntują, nie staną się świadomi.