
Staję się dorosła. [...] Tracę złudzenia, być może, by zyskać ...
Staję się dorosła. [...] Tracę złudzenia, być może, by zyskać inne.
Gdybym mógł, choć trochę, uczesać także i tę twarz - pomyślałem sobie, gapiąc się w
lustro - ale to się nie da.
Poczuła się szczęśliwa. Pierwszy raz od tak dawna i tylko we śnie..
Umierałem. Jak wszyscy inni żyjący na tym świecie.
To, co złe, nigdy samo
nie mija. I to nie jest
niczyja wina.
Wielu chce jeździć z Tobą limuzyną, ale ty chcesz kogoś, kto pojedzie z Tobą autobusem jak limuzyna nawali.
Nocą wszystko jest płomienne: gwiazdy, myśli i łzy.
Nigdy nie mów o prawie silniejszego. Jesteś na to zbyt słaby.
Biegnę, ale nie rozumiem gdzie jestem ani od kogo uciekam...
Mam wrażenie, że poranki klaszczą. Żeby mnie obudzić.
... wciąż wierzyłem w piekło; to istnienia nieba nie byłem już pewien.