...wolałam raczej skrywać ból pod osłoną ciętych ripost.
...wolałam raczej skrywać ból pod osłoną ciętych ripost.
Jest we mnie teraz coś, pomyślał, co w każdej chwili może wybuchnąć łzami.
Są jednak granice, których nikomu nie wolno przekroczyć, a ich przekroczenia usprawiedliwić, bez względu na to, jak ważne byłyby powody.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystko się zmieni, kiedy poznamy swoje imiona. Łatwiej powiedzieć prawdę komuś obcemu, o wiele trudniej osobom, które znamy.
Czyny mówią głośniej, niż słowa.
Życie w wątpliwościach jest dla mnie męczarnią.
Ludzie potrafią żyć z rozczarowaniem, jeśli tylko mają do dyspozycji narzędzia, które pozwalają nadawać życiu sens.
Wiesz co się robi, jak życie dołuje?
Mówi się trudno i płynie się dalej.
Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze.
Co mnie najbardziej martwi to cały ten czas, który straciliśmy.
To ja was zabiłam, myślę, mijając stertę trupów. I was. Was też.