
Nagle wszystko (a może nie wszystko, może tylko bardzo dużo) ...
Nagle wszystko (a może nie wszystko, może tylko bardzo dużo) zawisło w próżni, w której mogę dostrzec jedynie ciebie. Ja już tak będę jechał do ciebie w nieskończoność.
Nie można zmusić serca by wybierało rozsądnie. Samo podejmuje decyzje.
Miłość jest nielogiczna i obciążona konsekwencjami.
Zawsze będzie cię prześladować myśl, że marnujesz sobie życie.
Każdy ma prawo marzyć inaczej.
Przypomniało mi się to w samą nie porę.
Jesteśmy urodzeni z defektem polskości.
Liczy się tylko miłość, którą otrzymujecie i którą obdarzacie. Szczęście podarowane lub wykradzione, każda dawka uczucia.
Krzyczą tylko ci ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać.
Jeśli opóźniamy dzień zbiorów, owoce gniją. Problemy odłożone na potem nie przestają rosnąć.
Pewnie, mogę zaakceptować to, że i tak zmierzamy donikąd
Ale ostatni raz pójdźmy tam
Połóż się obok mnie