
A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: ...
A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć.
" Stoimy naprzeciwko siebie...
zamykam oczy i czuję Twój zapach...
zapach miłosci,młodosci,nasz zapach...
Powoli otwieram oczy,słysząc Twój smiech...
i już wiem,
że dawno temu Cię utraciłam..."
Im wyżej szybujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać.
No i w pizdu, wylądował, i cały misterny plan też w pizdu.
Tylko mój ból jest bardziej niemy niż mój gniew.
Żadne kłamstwo nie doczeka się starości.
Słowa nie są sensem czy źródłem są echem - iluzjoniści przedstawiają to zgoła inaczej.
Życie nie musi obfitować w wielkie wydarzenia. Codzienny obowiązek, prosty i niepozorny, wystarczy,
aby je upiększyć i uszlachetnić.
Życie nie jest już jej dolegliwością.
Czasami "przepraszam" to za mało.
Zaufany przyjaciel zawsze się przydaje.