
Nie kochaj mojej postaci w Twojej wyobraźni. Kochaj mnie taką, ...
Nie kochaj mojej postaci w Twojej wyobraźni. Kochaj mnie taką, jaka jestem, a będę stawać się lepsza.
Nie pytajcie mnie, jak wyglądała moja matka: czy można opisać słońce? Z mamy promieniowało ciepło, siła, radość. Bardziej pamiętam te odczucia niż rysy jej twarzy. Przy niej śmiałem się i nic złego nie mogło mi się przytrafić.
Mądrość polega na byciu szalonym, jeżeli tylko okoliczności to usprawiedliwiają.
A jeśli zatęsknicie za mną, szukajcie mnie pod podeszwą buta.
Jeśli musisz pytać kogoś, czy będzie cię kochał jutro, to znaczy, że nie kocha cię dziś.
Trzymaj język na uwięzi, bo może cię zgubić.
Warszawa to duże miasto, z dużą ilością pokus, ale myślę, że życie sportowca nie pozwala na to, żeby je jakoś w pełni wykorzystać.
"A ty czekałaś na deszczu
Na łzy, które moje serce uwięziło"
Bo najważniejsze na najniższym wznosi się i opiera.
To on nauczył mnie kochać, pielęgnował tę miłość delikatnie i pozwolił jej rozkwitnąć.
Wciąż jechał obok niej i za każdym razem, kiedy na nią spoglądał, jego oczy śmiały się zimno i głucho bez jakiejkolwiek litości.