Kto nie ryzykuje, ten przegrywa dwa razy
Kto nie ryzykuje, ten przegrywa dwa razy
Obym trafiła do nieba godzinę przed tym, gdy diabeł się zorientuje, że umarłam.
Nie jesteście pięknymi i niepowtarzalnymi płatkami śniegu. Jesteście, tak jak wszyscy inni, gnijącą materią organiczną, każdy z nas jest cząstką tej samej kupy nawozu.
Na tym świecie zawsze jest coś za coś.
Nienawiść do ludzi jest potwornie męcząca.
Pierwszy raz był żenujący. Drugi- niezły. Trzeci raz... kurczę, nie bez powodu mówi się, że do trzech razy sztuka.
Ironia życia leży w tym, że żyję się je do przodu, a rozumie do tyłu.
To straszne przekonać się nagle, że z niewiadomego powodu zdradza się własne zasady.
To, że czasem potrzebujemy pomocy, nie znaczy, że jesteśmy słabi.
Zabieram głosy prezydentowi i robię to z przyjemnością. W życiu na Komorowskiego nie zagłosuję, bo jego prezydentura ma bardzo negatywne konsekwencje. Jeżeli nie wejdę do drugiej tury, to z całą pewnością będę namawiał ludzi, by żadnym wypadku nie głosowali na kogoś, kto umacnia wszechwładzę Platformy Obywatelskiej
Jedyną rzeczą, która umożliwia życie, jest ciągła i nieznośna niepewność, niewiedza, co zdarzy się dalej.