Nauczyłem się miłość zastępować seksem, ale między jednym a drugim ...
Nauczyłem się miłość zastępować seksem, ale między jednym a drugim jest taka różnica jak między szczęściem a przyjemnością.
Czymże jest, Wilhelmie, sercom naszym świat bez miłości? Tym zapewne, czym byłaby bez światła latarnia magiczna. Ledwo wstawisz w nią lampkę, natomiast jawią się na białej ścianie barwne obrazy! A choćby były one tylko przelotnymi złudami, to jednak są nam szczęściem, stoimy jak młodziki
i z zachwytem patrzymy
na to cudowne zjawisko.
"Mieć" zaufanie. Nigdy się nie "ma" zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. "Darzy się" zaufaniem.
- Czy nie powinna pani martwić się o własne problemy?
- A co to za frajda? Cudze są o wiele zabawniejsze.
Podświadomość jest wielką siłą.
Okazuje się jednak, że nie ma dnia, który można ofiarować tylko jednemu człowiekowi.
Jedyne, czego potrzebujesz, by poczuć się kimś wyjątkowym, to ty sama!
Nie stać go na wymyślenie niczego więcej. Żyje opętany obrazem samego siebie, jaki stworzył na własny użytek.
Kochamy potępiać, bo wtedy na chwilę sami stajemy się niewinni i szlachetni.
Cierpimy bo czujemy, że dajemy więcej, niż otrzymujemy w zamian.
...a ja tymczasem próbowałam sobie przypomnieć, jak się oddycha.