Umrę tak jak chcę. To moja choroba, moje śmierć i ...
Umrę tak jak chcę. To moja choroba, moje śmierć i mój wybór.
Uważam, że wszystko to, co człowiek pomyśli sobie, nie mogąc zasnąć, nie powinno nigdy zostać pomyślane. To są myśli zbędne, odpady dziennego myślenia, coś, czego nasz aktywny umysł nie chciał pomyśleć w dzień, a teraz, mając tyle czasu do dyspozycji, czuje się w obowiązku wykorzystać. Nie wiem: ta myśl przyszła mi do głowy pewnej bezsennej nocy,
a więc pewnie też jest do wyrzucenia.
Ostrzegają jedynie te kobiety, którym zależy.
Noc była zimna, lecz bezwietrzna, a oddech zamarzał w kształcie wypowiadanych słów.
Patrząc, jak wychodzi, czuję ból.
Nie w głowie.
Gdzie indziej, gdzieś głębiej.
Bliżej serca.
Marzenia, które się spełniają nie są prawdziwymi marzeniami.
Fajnie być największą szajbuską, wśród szajbusów
Jesteś taka jak myślałem. Od pierwszej chwili gdy się poznaliśmy. I nie możesz już bardziej do mnie pasować.
Przyłóż mu spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Należę do mojej ukochanej, a moja ukochana należy do mnie.
Trzeba przywyknąć do tajemnic; takie jest życie.