Czyste sumienie to na ogół symptom kiepskiej pamięci.
Czyste sumienie to na ogół symptom kiepskiej pamięci.
Prosta droga nie zawsze prowadzi do celu.
Na samą myśl o tym włosy na tyłku stają mi dęba.
Dla niej rzeczywistość zatraciła swą realność.
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne.
Czasami nie wie się, że się kogoś nie lubi, dopóki nie spędzi się z nim więcej czasu.
Miłość jest słodka, ale nie potrafi zmienić natury człowieka.
A jednak to pierwsze złamane serce boli najbardziej,goi się najwolniej i pozostawia najbardziej widoczną bliznę. Co w tym pięknego?
Kochanie, słowa sam i samotny zaczynają się tak samo.
Chorujemy przed śmiercią po to, byśmy mogli odwyknąć od własnego ciała.
Jak mierzyć stratę? Jak liczyć, ważyć, oceniać smutek?