
Lubię Cię. Bardzo. A jeszcze bardziej się cieszę, że mogę ...
Lubię Cię. Bardzo. A jeszcze bardziej się cieszę, że mogę Cię lubić.
Może to co powiem, wyda ci się głupie... ale w miłości nie ma miejsca na krytykę. W miłości nie ma miejsca na rozsądek.
O tym, co jest prawdziwe, a co nie, każdy musi zdecydować we własnym sercu i serce każdemu podpowie.
Każde zetknięcie z nim było jak śmierć i ponowne narodziny.
Tego co przeznaczone, tego się przecie i tak nie uniknie.
Sprawia panu przyjemność unieszczęśliwianie innych ludzi.
A to jest po prostu smutne.
To nie wstyd płakać, mój mały. Łzy są tym, co w nas najszlachetniejsze.
-Czasami cię nienawidzę! - zawołał, ruchem nadgarstka posyłając kamień
z klifu na dół, prosto do wody.
-Tylko czasami? Diana uniosła brew sceptycznie.
-Ja nienawidzę cię prawie cały czas.
Rozmazana plama - sam dość często odnoszę wrażenie, że nią jestem.
Pożyję tu jeszcze trochę i zobaczę, co się stanie, pomyślała. Umrzeć zawsze mogę później. Prawdopodobnie.
Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony