Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Żyjemy w epoce podejrzliwości i upadku wartości duchowych.
A z emocjami jest jak z kolorami, trudno je opisać.
O tyle więcej niż siebie samych lękamy się bliźnich, co też oni o nas pomyślą.
Martwi mogą zostać bohaterami, bo nie sprawią nam już zawodu.
Najtrudniej skończyć tę robotę, której się nie zaczęło.
Nie patrz wstecz, bo serce zatęskni i znowu zaczniesz żyć przeszłością...
Mężczyźni lubią, jak się na nich nie leci.
Najpiękniejszych chwil
w życiu nie zaplanujesz.
One przyjdą same.
Płaczący człowiek jest w środku złamany (…)
Nawet oczami nie widziałby dość jasno, by na cokolwiek mu się zdały.
Słuchaj, kiedyś przechodziłem przez wioskę. Jakiś dziewięćdziesięcioletni dziadunio sadził drzewo migdałowe. „Hej, dziadku! – wołam. – Sadzisz drzewo migdałowe?” A on, zgarbiony, odwrócił się i powiedział: „Tak, mój synu, ja postępuję tak, jakbym nigdy nie miał umrzeć!” „A ja – odparłem – postępuję tak, jakbym miał umrzeć w każdej chwili”. Kto z nas dwóch miał rację, szefie? – Spojrzał na mnie triumfalnie. – Tu cię mam! – powiedział.