Życie stało się snem na jawie.
Życie stało się snem na jawie.
To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. A tego, czego się boją, nienawidzą.
Zakłada się, że miejsca, w których żyjemy, w końcu upodabniają się do nas.
Czuję się już tylko nawozem pod roślinę, jak często przekwita na grobie zwiędłej miłości.
Ja lubię niebezpieczeństwo, zwłaszcza gdy już minęło.
Gdy tylko człowiek staje się
w czymś mistrzem, winien zostać uczniem w czymś innym.
Dzisiaj słowa mnie nie lubią.
Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć
czeskimi autami, patrzeć w japońskie
telewizory, gotować w niemieckich garnkach
hiszpańskie pomidory i norweskie łososie.
Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Nie płacz w liście, nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno.