
Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, ...
Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie.
Bierz nogi za pas, póki jeszcze czas.
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś.
Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś...
Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi, jakimi są, ale takimi, jakimi my jesteśmy.
Jesteś uosobieniem huśtawki emocjonalnej, a ja miałam dosyć bujania.
Sfrustrowani, niepotrzebni i zbuntowani młodzieńcy są obecni w każdym pokoleniu, a to, co ze swoim buntem zrobią, zależy tylko od okoliczności.
My, młodzi, silni, odważni i pełni werwy padamy na kolana, zdruzgotani ciężarem życia.
Żywiołem naszym jest wieczysta niedojrzałość.
Człowiek nie potrafi przewidzieć konsekwencji wszystkich swoich czynów.
Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą.
Świat nadal się kręci, nie zważając na znaczące zmiany w moim maleńkim wszechświecie.