Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to ...
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź.
Czy moglibyśmy dalej żyć, gdyby nasza pamięć musiała gromadzić wszystkie nasze cierpienia w stanie nieoswojonym?
Nasze koszmary to jedynie ich echo.
Przez kilka kolejnych dni odkrywam, dlaczego za symbol miłości uznaje się serce. Naukowo rzecz biorąc, kocha się przecież mózgiem.
A jednak nikt nie rysuje pofalowanych półkul mózgowych, gdy jest zakochany. Teraz wiem dlaczego. Bo gdy się cierpi z miłości, naprawdę boli w klatce piersiowej.
To jest prawdziwy, fizyczny ból.
Albo może raczej okropny ciężar.
Ból istnienia jest do wytrzymania. Nie do wytrzymania jest ból nieistnienia.
Nie ma pośpiechu. Jeśli coś jest nam przeznaczone, wydarzy się - we właściwym czasie, z odpowiednią osobą i z dobrych powodów.
Świat nie jest bezpiecznym miejscem.
Pieniądze szczęścia nie dają.
Jeśli jakaś dłoń ma miejsce w drugiej dłoni, to właśnie jest przyjaźń.
Kocham go tak bardzo, że to aż boli.
Czasami musimy ludzi ranić, by się nie rozpaść. Ale musimy robić to z miłością i tyle.
Może żałowałem samej podróży, lecz nie jej celu.