
W sercu ukochani umierają po trochu, może nie?
W sercu ukochani umierają po trochu, może nie?
Jak dziwnie jednakże krystalizują się całe światy między łydkami dwóch osób.
Tylko zmysły mogą uleczyć duszę, tak samo jak tylko dusza może uleczyć zmysły.
Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret.
Mam dość tego świata ciągle pędzącego naprzód, kiedy ja nie jestem jeszcze gotowa ruszyć.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.
Śmierć to ostateczne więzienie i tam właśnie zmierzasz.
Czas jest rzeczą, którą nie mamy.
Istna wariatka ze mnie. Ale cóż na to poradzę! Sądzę, że wyleczy mnie dopiero małżeństwo. Podobno w ogóle działa na ludzi trzeźwiąco.
Trzeba zrozumieć, co się traci, żeby
strata w pełni do nas dotarła.
Wichry są w mojej garści; ode mnie zależy pęd nawałnic.