Moja mama uwielbiała sezon pożarów. Kazała mi decydować, co bym ...
Moja mama uwielbiała sezon pożarów. Kazała mi decydować, co bym zabrała uciekając. Mówiła, że ludzie dzielni nie zabraliby nic.
Bardzo wielu ludzi bogaci się tylko po to,aby pozwolić sobie na luksus samotności.
Chętna uczynić z młodości zmierzch swego życia.
Ludzie potrafią żyć z rozczarowaniem, jeśli tylko mają do dyspozycji narzędzia, które pozwalają nadawać życiu sens.
Już sam znak paragrafu wygląda jak narzędzie tortury.
Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
Czy miłość czyni głupcem, czy też tylko głupcy zakochują się?
Nawet gdybym całował cię co dzień, przez resztę swojego życia, to w dalszym ciągu będzie to za mało.
Objawem mojej choroby było zobojętnienie. Postępujący paraliż serca, duszy i mózgu, beznadziejny pogląd na świat.
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.
Doskonale potrafiła gniewać się na niego, kiedy był daleko, ale w jego obecności szło jej dużo gorzej.