
Wszystko ma swoją drugą stronę, przeciwwagę.
Wszystko ma swoją drugą stronę, przeciwwagę.
Trzeba czegoś więcej niż ludzki krzyk, żeby obudzić umarłych.
Historia to rozbryzgi krwi.
Słuchaj, kiedyś przechodziłem przez wioskę. Jakiś dziewięćdziesięcioletni dziadunio sadził drzewo migdałowe. „Hej, dziadku! – wołam. – Sadzisz drzewo migdałowe?” A on, zgarbiony, odwrócił się i powiedział: „Tak, mój synu, ja postępuję tak, jakbym nigdy nie miał umrzeć!” „A ja – odparłem – postępuję tak, jakbym miał umrzeć w każdej chwili”. Kto z nas dwóch miał rację, szefie? – Spojrzał na mnie triumfalnie. – Tu cię mam! – powiedział.
Piszę – i mówię – aby dowiedzieć się, co myślę.
Kto w polityce rąbie pięścią w stół, powinien najpierw upewnić się, że nie leżą na nim pinezki.
Jesteś moją jasną stroną, moją drogą ku lepszemu (...)
Zawsze patrz na jasną stronę życia.
Lubię myśleć o życiu jak o nieskończonej układance z tak niezwykłą liczbą elementów, że bez względu na to, ile z nich uda nam się do siebie dopasować, obraz i tak pozostaje niedokończony.
...na wojnie nie ma drobiazgów, jest tylko zwycięstwo lub klęska, życie lub śmierć.
Przyszło ci już kiedyś na myśl, że bez nas ten świat mógłby być rajem?