
Odnaleźć sens w czymś, co tak naprawdę nie ma sensu. ...
Odnaleźć sens w czymś, co tak naprawdę nie ma sensu. Żadnego.
Biały człowiek odczuł nagle tchnienie Czarnego lądu.
Jest taki moment, kiedy nie wiesz czy jest lepiej, czy gorzej.
Nie stać nikogo na luksus dobierania sobie wrogów.
Daj Boże, żeby wszystko bolało tylko tak, jak uderzenie w twarz.
Im większa przyjemność ,tym wyższą cenę trzeba później zapłacić.
Bo ja jestem kolekcjonerem wyzwań, rzeczy, które się wydarzą i nie przywiązuję wagi do spraw, które minęły. Mam słabą pamięć.
Autor staje się stary dopiero wtedy, kiedy już nie przemawia do młodych.
Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, nie znają wartości niczego.
– Powiedz mi, jak mnie kochasz.
– Powiem.
– Więc?
– Kocham cię w słońcu. I przy blasku świecy.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie –
nawet wtedy gdy ci łyżka spadnie.
Najpierw tęskniłam za nim. Tak do bólu, uśmierzanego litrową butelką taniego wina i snem. Potem, gdy mnie zostawił, tęskniłam do dnia, kiedy za nim nie tęskniłam. Gdy nie mogłam sobie przypomnieć takiego dnia, to piłam z rozpaczy i bezsilności jeszcze więcej i jeszcze tańsze wino.