Nie boję się już diabłów, bo najgorszy z nich mieszka ...
Nie boję się już diabłów, bo
najgorszy z nich mieszka w
moim domu!
Śmiech zapala światło w jego oczach.
Gramy komedię życia, ale jesteśmy bardziej martwi niż żywi.
Małe świństwa mówi się głośno.
Wielkie szeptem. Prawdy natomiast nie mówi się w ogóle. Kto wie, czy każda prawda nie jest w gruncie rzeczy największym świństwem.
Zawsze, gdy z nim jestem, choć odurza mnie jego obecność, przychodzi do mnie myśl, której się boję: Gdzieś w głębi ogarnia mnie przerażenie, że jeśli go stracę, to jakbym straciła część siebie i zostanę okaleczona już na całe życie.
Właśnie chwila obecna jest najważniejsza.
Dzisiaj jestem szczęśliwa. A o jutro będę się martwiła jutro.
I pamiętaj: bądź grzeczna tylko wtedy, gdy jest to lepsze od bycia niegrzeczną.
- Jeden [...] nie może zrobić za wiele. Ale cała grupa, kiedy zbierze się razem, może.
Ciałem można się dzielić, ale duszą zdecydowanie nie.
Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, nadyma małego. Nic tak nie ogranicza prawdziwej wiedzy, jak przekonanie, że się wie to, czego się nie wie.