Nie, to nie nadzieja. Ona łączy się z myślą, że ...
Nie, to nie nadzieja. Ona łączy się z myślą, że masz jeszcze szansę. To, co widziałam w jego oczach, było tęsknotą.
Można albo coś umieć, albo się nie przejmować.
Obie ręce oparłszy o poręcz drewnianą, rzekł z uporem, że ducha zobaczył dziś rano.
Normalność nie trwa zbyt długo.
Jak trwoga, to do Patcha.
Wszystko, co jest skomplikowane, jest jednocześnie bardzo proste.
Możliwe, że słońce oświetla dziś tylko jasne strony życia.
Co po nas zostanie: rdza i miliard głuchych smartfonów.
Może obaj gramy pewne role, żeby jakoś przetrwać.
Można nie kochać Cię - i żyć, ale nie można owocować.
Niech się dzieje wola nieba,
z nią się zawsze zgadzać trzeba.