Powiesił się ze strachu przed śmiercią.
Powiesił się ze strachu przed śmiercią.
Miłości nie można zjeść, kupić za nią konia ani ogrzać nią swych komnat w zimną noc.
Szczęście to zgodność z samym sobą, to harmonia wewnętrznych hormonów.
Jak powiada starożytne przysłowie, trzy palce trzymają pióro, ale pracuje całe ciało. I całe boli.
No i w pizdu, wylądował, i cały misterny plan też w pizdu.
Czasem lękam się, że jest za dobrze.
Wiesz co się robi, jak życie dołuje?
Mówi się trudno i płynie się dalej.
Dwunasty dystrykt - mamroczę. - Tu można spokojnie umrzeć z głodu.
Zbyt często ludzie pracują ciężko nad niewłaściwą rzeczą. Pracować nad właściwą rzeczą jest prawdopodobnie ważniejsze niż pracować ciężko.
Za blisko, żeby od siebie uciec,
i za daleko, żeby się objąć...
To, czego chcesz, i to, czego potrzebujesz, to dwie różne rzeczy.