Co zatem powinienem zrobić z moimi ustami? Z moją nocą? ...
Co zatem powinienem zrobić z moimi ustami? Z moją nocą? Z moim dniem?
Każdy ma prawo do szczęścia, tylko nie potrafi tego szczęścia wokół siebie tworzyć.
Dopiero przegrywając, człowiek dowiaduje się, z jakiego kruszcu został ukształtowany.
To nie takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu.
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
Ja i powodzenie znamy się tylko z widzenia.
Jesteśmy szaleńcami z tego szpitala przy szosie, psychoceramikami, stukniętymi garnkami ludzkości.
(...) o zmierzchu można bezkarnie popełnić największe szaleństwo.
Ciesz się życiem, dopóki trwa.
Strach jest teraz jak koc: dusi mnie, nie pozwala oddychać.
Robienie wielu rzeczy dobrze, nie zawsze wychodzi człowiekowi na korzyść.