Rozmawiając z kimś, człowiek zawsze się trochę odsłania, mówi choćby ...
Rozmawiając z kimś, człowiek zawsze się trochę odsłania, mówi choćby w skrócie, jaki był kiedyś i co sprawiło, że dziś jest taki, a nie inny.
Moje serce wali tak głośno, że jestem pewna , iż mogę je usłyszeć.
W każdej podróży jest kropla śmierci.
Czasem zastanawiasz się czy jesteś dla kogoś wart tyle, by mieć pewność, że jak odłożysz słuchawkę on/ona zadzwoni. Pewność, że kiedy w nerwach odwrócisz się i pójdziesz w drugą stronę, on/ona pobiegnie za tobą. Będzie walczył/a, bo przecież wart jesteś tego całego pieprzonego zachodu...
Samobójcy nie są wariatami i zwykle mają rację.
Przecież kochać można tylko to, co nieposłuszne.
Cierpiał. Naprawdę wierzył, że go nikt nie kocha, a taka świadomość niezależnie od tego, kim jesteś, boli.
Wszak tylko poprzez formę uświadamiamy sobie pustkę.
Gdy spodka się człowiek wiary z człowiekiem wiedzy i człowiekiem światła, który z nich zrobi najwięcej zamieszania? Człowiek wiary z jego żołnierską powinnością.
Jak lizać rany celnie zadane, jak lepić serce w proch potrzaskane?
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.