Świat nasz rodzajem labiryntu: wchodzącym - obszerny, chcącym wyjść - ...
Świat nasz rodzajem labiryntu: wchodzącym - obszerny, chcącym wyjść - zbyt ciasnym się staję.
Lepiej osła poganiać,
niż z głupcem dyskutować.
Autor staje się stary dopiero wtedy, kiedy już nie przemawia do młodych.
Po latach walki dostrzegamy, że to nie my wybieramy się w podróż, to podróż zabiera nas.
Ale pachnie! Aż mnie kręci w śliniankach!
"Pamiętam jej uśmiech (...) nieskazitelny, jak ciało jej gładkie i ciarki na skórze po zimnej kąpieli, jak dreszcz podniecenia, gdy ukradkiem me wargi przywierały do jej szyi..."
Nie podoba mi się wyniosłość, nie podobają mi się ludzie, którzy stawiają siebie wyżej od innych. Mam ochotę dać im rubla i powiedzieć: jak się dowiesz, ile jesteś wart, to wrócisz i oddasz resztę.
Miło jest wtedy, gdy nie trzeba z kimś rozmawiać, by dobrze się czuć w jego towarzystwie.
Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia.
Żałuję, cóż to za słowo. Poszedłbym na bosaka na koniec świata, gdyby można to odwrócić.
Ludzie nie ratują innych ludzi. Ratują siebie.