Moje serce usłyszało, co mówiło jego serce i poczuło się ...
Moje serce usłyszało, co mówiło jego serce i poczuło się szczęśliwe.
Nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury tylko dlatego, że się kochają.
Pozostał nam już tylko niesmak, po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach.
Najbardziej podobały mi się te momenty, kiedy nie działo się nic szczególnego.
Oddycha się tu melancholią bardzo szczególną, melancholią krańców świata.
Posiadasz olbrzymią zdolność kochania, którą zamierzam w pełni wykorzystać.
Nocą, myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy.
Czasem lękam się, że jest za dobrze.
Krew z serca mojego twoją jest ochroną.
Musisz zachować wolność, w niej bowiem kryje się twoja prawdziwa potęga i moc: zdolność podejmowania wyborów niezależnie od woli przywódców i królów.
Nie zaznałem ani jednej chwili pełni, prawdziwego szczęścia, w której nie pomyślałbym, że to moment, aby zniknąć na zawsze - teraz albo nigdy.