Umierać – to nic; straszne jest nie żyć.
Umierać – to nic; straszne jest nie żyć.
Zakończenie wypowiedzi słowami
"i kropka" nie czyni jej niepodważalną.
To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
Potrzebowałam nie tyle uczucia pełni, ile pragnęłam nie czuć już, że jestem pusta.
Nie słyszał ćwierkających ptaków, nie myślał, jak miękka jest ścieżka, nie widział panoramy miasta i gór za nim, jasnoniebieskich na tle wieczornego nieba. Nic nie widział, biegł tylko na oślep wzdłuż grani.
Co zrobił źle?
Akt czytania to partnerstwo. Pisarz stawia dom, ale to czytelnik się do niego wprowadza.
Jeśli nienormalne trwa dostatecznie długo, staje się normalnym.
Nawet kamień pęka po długotrwałym deszczu.
[...] a tęsknota za tym, czego nie można mieć, prowadzi do nieszczęścia i szaleństwa.
Cierpienie natęża się w ciszy.
Wybiera się przyjaciół, rodziny się nie wybiera.