
Lubię żyć cudzym życiem.
Lubię żyć cudzym życiem.
Nigdy to bardzo długo.
Czas zacząć żyć życiem,
o którym marzysz.
Widzisz, dajesz się złapać przeszłości i stajesz się bezużyteczny w teraźniejszości.
Żadne wspomnienie nie jest niczym więcej niż osobistym wyborem.
Bardzo celowym wyborem.
Kiedy sobie kogoś przypominamy - rodzica, współmałżonka, przyjaciela - jako lepszych, niż być może byli, to robimy to po to, aby stworzyć ideał, coś, do czego sami moglibyśmy aspirować. Ale jeśli wspominamy kogoś jako pijaka, kłamcę i brutala tworzymy tylko wymówkę
dla własnego złego zachowania.
W korowodzie myśli zasypiając, broniąc się przed tym, do czego serce chciałoby wracać.
Wszystko w życiu jest tymczasowe
więc jeśli coś idzie dobrze, trzeba się cieszyć
bo nie będzie trwać wiecznie, a jeśli coś idzie źle,
nie martw się to też nie będzie trwać w nieskończoność.
O czym ty do mnie rozmawiasz? Głowa cię nie boli?
Tak to rozwaga czyni nas tchórzami.
Była dla niego tylko epizodem. Znaczyła tyle, co dym z papierosa...
Siedzimy zasłuchani i zauroczeni jak zawsze, gdyż dobre opowieści mają to do siebie, że ich magia nigdy nie blaknie.