Kogo stara baba pochwyci, temu ...
Kogo stara baba pochwyci, temu na podzwonne dać.
Mimo, że w życiu miałam wiele ran i wylanych łez, teraz jestem twardą skałą. Nie przeraża mnie twoja złość ani gniew - psychicznie jestem niezniszczalną.
Zbroja jest dla dobra kobiet i zniewieściałych elfów.
Kapusty nie przesieka, baby nie przeszczeka.
Kto starą babę pocałuje, sto dni odpustu dostępuje.
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to, co Cię otacza i już nie potrafisz zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuje Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
Żadna inna kobieta nie broniła się przede mną i nie odpychała mnie z taką determinacją jak ona. A ja zarazem żadnej innej, nie potrzebowałem tak bardzo w swoim życiu jak właśnie jej.
Kobieta, z natury swojej też cicha, skromna, na co dzień niewidoczna. Ale gdy przychodzi potrzeba, pokazuje siłę, której nie powstydziłby się żaden mężczyzna.
Nie mam faceta, bo zasługuję na najlepszego, który gdzieś tam jest, tylko z niewłaściwymi kobietami. I jeszcze coś. Od wieków faceci patrzyli nam na cycki, zamiast w oczy, macali po pupie, zamiast uścisnąć dłoń, więc teraz mam święte prawo gapić się na męskie tyłki i wulgarnie wyrażać moje uznanie.
Pozwól sobie na słabości. Nie musisz być perfekcyjna. Pieprz to. A potem odetchnij!
Kobietom naprawdę nie można ufać. Są jak prąd: jak się na nich nie znasz, to kopią