Kiedy kobieta wychodzi za mąż ...
Kiedy kobieta wychodzi za mąż wiele razy, nie jest żoną; jest prawną cudzołożnicą.
Kobiety są jak herbatka w torebce - nie wiesz, jak silne są, dopóki nie wrzucisz ich do gorącej wody.
Inteligentna kobieta nie będzie na siłę szukać adoracji i łykać byle jakich słów. Ona nie potrzebuje przelotnych uczuć i tanich adoratorów. Wymaga szczerości, zdecydowania i zaangażowania. Nie da się oszukiwać. Nawet jeśli raz popełniła błąd, zaufała komuś (bo najzwyczajniej w świecie miała dobre serce), a ktoś to zaufanie wykorzystał i zdeptał – to ona uczy się na błędach. Nie da się drugi raz okłamywać, nie da sobą manipulować i nie pozwoli nikomu się wykorzystywać. Nie da kolejnej szansy zwykłemu pajacowi, a każdego kolejnego klauna rozgryzie momentalnie. Mądrzy ludzie uczą się na błędach i często za tę naukę obrywają słowami, kłamstwami i plotkami rozsiewanymi przez głupszych ludzi nie mających za grosz klasy i szacunku.
Dla każdej matki miłe jej dziatki.
Mądra kobieta wie, kiedy warto być idiotką.
Kobieta to istota, która zaraża jedynie tym, czym sama jest zaszczepiona - szczęściem, humorem, miłością, nadzieją, pogodą ducha i optymizmem.
Jeśli piękna kobieta chwali urodę innej kobiety - widać ma ładniejsze to co chwali u innej.
Jednym z wizerunków Boga jest właśnie oblicze kobiety.
Kobieta każdego dnia pokazuje siłę swojej natury. Porównaj ją do lasu - zawsze odnawia światło i życie, mimo zniszczeń.
Bo kobieta potrzebuje bliskości mężczyzny, a nie świadomości że jest zajęta.
Dziewka nie potrzebuje pisarza, jeno gospodarza.