
Po śmierci Mai Gadowskiej w sieci doszło do tragicznej pomyłki. Maja Mecan opublikowała ważny komunikat i rozwiała wszelkie wątpliwości.
Po informacji o śmierci 13-letniej Mai Gadowskiej w sieci doszło do przykrej pomyłki. Część internautów, a także niektóre media, błędnie uznały, że chodzi o inną podopieczną Fundacji Cancer Fighters – Maję Mecan. Zamieszanie było na tyle duże, że dziewczyna postanowiła sama odnieść się do pojawiających się informacji.
Tragiczna pomyłka po śmierci Mai Gadowskiej
W czwartek Fundacja Cancer Fighters poinformowała o śmierci Mai Gadowskiej. Nastolatka w ostatnich tygodniach poruszyła tysiące osób, między innymi dzięki wspólnej piosence nagranej z Łatwogangiem.
Podobieństwo imion oraz fakt, że obie dziewczynki były podopiecznymi fundacji i spełniły swoje muzyczne marzenia, sprawiły, że w internecie zaczęły pojawiać się nieprawdziwe informacje. Część osób błędnie powiązała tragiczne wiadomości z Mają Mecan, która wcześniej nagrała utwór z Bedoesem.
W efekcie pod jej profilem zaczęły pojawiać się kondolencje oraz wpisy osób przekonanych, że to właśnie ona zmarła.
Maja Mecan zabrała głos
Aby zakończyć narastające spekulacje, Maja Mecan opublikowała oświadczenie w mediach społecznościowych. W krótkim wpisie poinformowała, że przebywa w szpitalu i nadal walczy z chorobą.
Opublikowany przez nią komunikat rozwiał wątpliwości wielu osób i szybko zaczął być udostępniany w internecie.
Jeszcze raz informuję, że żyję. Przez nieprawdziwe informacje w mediach wiele osób nadal ma wątpliwości. To nie ja odeszłam. Nadal jestem w szpitalu i walczę, ale żyję. Dziękuję za każde wsparcie. – napisała Maja Mecan
Po reakcji Mai Mecan część redakcji usunęła błędne informacje i opublikowała sprostowania. Cała sytuacja zwróciła uwagę na to, jak ważna jest dokładna weryfikacja informacji, szczególnie gdy dotyczą one tak wrażliwych i tragicznych wydarzeń.
Maja Mecan nadal pozostaje pod opieką lekarzy i kontynuuje leczenie, jednocześnie dziękując wszystkim za okazywane wsparcie.






