
Jedna z uczestniczek programu Królowa przetrwania zdecydowała się na bardzo osobiste i bolesne wyznanie. Karolina Pajączkowska opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa, dzieląc się historią, która poruszyła zarówno widzów, jak i internautów.
Od niedawna widzowie ponownie mogą śledzić zmagania uczestniczek programu Królowa przetrwania, który doczekał się już trzeciej edycji. Tym razem reality-show trafiło na antenę TVN, a od pierwszych zapowiedzi wzbudzało spore zainteresowanie.
W programie biorą udział znane postacie ze świata mediów i show-biznesu, a nad przebiegiem rywalizacji czuwa Małgorzata Rozenek-Majdan. Uczestniczki muszą mierzyć się z wymagającymi zadaniami w trudnych warunkach – zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Tegoroczna edycja została zrealizowana na Sri Lance, gdzie tropikalny klimat i napięcia w grupie szybko podgrzały atmosferę.
Jedną z bohaterek programu jest Karolina Pajączkowska, dziennikarka znana z pracy w mediach informacyjnych, również jako korespondentka zagraniczna. Od początku jej obecność w programie wywołuje duże emocji, zarówno wśród widzów, jak i pozostałych uczestniczek.
Karolina stara się zaznaczyć swoją pozycję w grupie i często znajduje się w centrum wydarzeń. Każdy kolejny odcinek przynosi nowe sytuacje, które tylko potęgują zainteresowanie jej osobą.
Bolesna przeszłość Karoliny Pajączkowskiej
Po emisji programu Karolina zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie z dzieciństwa i opowiedziała historię, o której wcześniej nie mówiła publicznie:
Opowiem Wam historię pewnej dziewczynki.
Nigdy wcześniej nie opowiedziałam jej w takim wymiarze
W dalszej części wpisu odsłoniła dramatyczne wydarzenia ze swojego dzieciństwa, które, jak się okazuje, było naznaczone przemocą i strachem:
Gdy mała Karolinka miała niespełna roczek, pierwszy raz trafiła na ulicę. Tata wyrzucił ją, 3-letnią siostrą i mamę na mróz. Trafił za to do aresztu, od oskarżenia odstąpiono- mama dziewczynki bała się zeznawać przed sądem.
Relacja zawiera kolejne wstrząsające wspomnienia, które pokazują skalę traumy, z jaką musiała się mierzyć jako dziecko:
Gdy mała miała 5 lat, ojciec powiesił na jej oczach jej pierwszego w życiu pieska, o którym zawsze marzyła. Kundelek Dynamit narobił na dywan. Ojciec kazał jej patrzeć jak zaciska pętlę na szyi szczeniaka, jak pies kona w męczarniach. Gdy mama wróciła do domu, wyrzuciła psa do kubła i powiedziała dziewczynce, że pies trafił w bezpieczne ręce.
Karolina opisała także dramatyczne sytuacje związane z przemocą i niebezpieczeństwem w domu:
Gdy Karolinka usłyszała pierwszy wystrzał, miała 7 lat. W jej domu, w kuchni, tata urządził strzelaninę. Pijany pokłócił się z kolegą z baru. Zwabił go do siebie i wyjął broń. Pocisk trafił kilkanaście centymetrów od butli z gazem. Nazajutrz dziewczynka zalepiła plasteliną otwór i farbą plakatową zamalowała front szafki.
Z czasem sytuacje stawały się jeszcze bardziej dramatyczne:
W wieku 13 lat była świadkiem próby gw*łtu. Jej tata zaatakował siostrę kolegi, która zatrzymała się na kilka dni w ich domu. Policja przyjechała. Mama dziewczynki broniła tatę, jakoś przekonała policjantów, że to nieporozumienie.
Wpis kończy się historią z dorosłego życia, która również pokazuje skalę tragedii:
Chwilę po 19 urodzinach, dorosła już Karolina odebrała telefon. Dowiedziała się wtedy, że jej ojciec podciął sąsiadce gardło. Kobieta była mu winna jakieś pieniądze i rzuciła „ciężko się żyje” więc on powiedział „pomogę Ci”
Krew zalała cała kuchnię, stół przy którym mała Karolinka jadała kiedyś śniadania.
Dziennikarka wyjaśniła, że przez wiele lat nie była gotowa, aby opowiedzieć swoją historię. Dopiero po śmierci ojca, która miała miejsce kilka miesięcy temu, poczuła, że może zabrać głos i podzielić się prawdą:
Dzisiaj, już jako dorosła kobieta oddaje głos ofiarom bezsensownej przemocy i sama stała się matką.
Przez 35 lat życia zrozumiała jedno. To państwo ją zawiodło. To służby nie zainterweniowały w porę. To prawo było niedostosowane.
Na zakończenie podkreśliła, że jej historia ma być wsparciem dla innych osób, które doświadczyły przemocy:
Za zamkniętymi drzwiami domów w całej Polsce i na świecie rozgrywają się scenariusze, których nie pokaże żaden hollywoodzki obraz. Ofiary są stygmatyzowane i wykluczane.
Ja oddaję im głos.
Głos, którego nigdy nie miałam.

źródło zdjęć: @karolina_pajaczkowska






