Konia cieszy owies, krowę koniczyna, ...
Konia cieszy owies, krowę koniczyna, starego pieniądze, młodego dziewczyna.
Mężczyzna, który wchodzi do ubieralni żony, jest albo roztargnionym mędrcem, albo durniem.
Mężczyzna jest jak stal: silny, trwały, odporny. Ale pamiętaj, stal, zanim zdobędzie swoje właściwości, musi przejść przez ogień. Podobnie jest z mężczyzną, musi on przejść przez wyzwania, zrozumieć je i sobie z nimi poradzić, zanim stanie się prawdziwym mężczyzną.
Najpiękniejsze kobiety mają najmniejsze szansę zdobycia wartościowego mężczyzny.
Nic tak nie wzrusza mężczyzny jak łzy kobiety, którą kochać zaczyna, i nic nie drażni go tak, jak łzy kobiety, którą kochać przestaje.
Każdemu mężczyznie przypada swój los. Trzeba umieć go przyjąć, męsko, bez jęczenia, bez wykręcania się, bez fałszywych pretensji, że to nie jest właśnie to, czego on by chciał.
Męskość kojarzy mi się przede wszystkim z pewną siłą, nie chodzi o siłę fizyczną, tylko o pewną siłę i umiejętność podejmowania decyzji. (...) Męskość to również opiekuńczość, umiejętność zapewniania komuś innemu bezpieczeństwa. Moim zdaniem facet jest męski, kiedy kobieta może się czuć przy nim bezpieczna.
Chłop stworzony do pracy, a pan do odpoczynku.
Mężczyzna to ktoś, kto znosi, co na niego idzie. Jeśli na niego idą deszcz, zimno, czy niewłaściwe miejscowe zwyczaje, musi to znieść. Musi to znieść nawet wtedy, gdy tylko dwadzieścia na sto znieść może. To jest męskość.
Nawet kiedy nie umiem, nawet kiedy nie wiem, pokonałem już to. Nawet nie wiem kiedy, ale wiem - na pewno to zrobiłem. Jakoś to zrobiłem. Wystarczy, że jestem mężczyzną.
Mężczyźni rywalizują nawet wtedy, gdy nie ma nagrody do zdobycia.