Nim się baba uszpili, chłop ...
Nim się baba uszpili, chłop zajdzie pół mili.
Męczyzna uważany za wielkiego to taki, który zna swe słabości i próbuje nad nimi zapanować, zamiast udawać sztuczny krążek na szklanej powierzchni nieskończoności.
- Słabo pan zna kobiety, mój przyjacielu. Na dnie najczystszej przyjaźni migoce iskierka kokieterii. – Słabo zna pani mężczyzn, młoda damo. Na dnie najczystszej choćby przyjaźni tli się płomyczek pożądania. Bez tych płomyczków i iskierek przyjaźń byłaby tylko znajomością.
Wyobraź sobie mężczyznę, który nie polega na nikim, który nie pozwoliłby na to, by zewnętrzne własności opanowywały jego wewnętrzne 'ja'; który nie pozwoliłby, by pojawiły się w nim jakiekolwiek pożądliwe myśli, które naruszałyby jego prawdziwe 'ja'.
Kiedy mężczyzna pyta się, czy można mu pomóc, to jest na to tylko jeden odpowiedź: 'Nie, dziękuje, sobie poradzę'. Bo gdyby naprawdę chciał pomocy, to by o nią nie pytał. Taki już jest mężczyzna.
Gdy mężczyzna utrzymuje kilka samochodów, to jest to dla niego uczuciowy odpowiednik haremu.
Mężczyźni to stwory bez serca, jedynie z odbitką dolara w mózgu.
Kobiety lubią niegrzecznych chłopców, ale z dobrymi manierami.
Co teraz zrobimy? - zapytała. Przytuliłem ją. - Cokolwiek byle razem.
Mężczyzna, który mówi, że nigdy nie boi się, kłamie. Skacząc na spadochronie, zawsze jest strach. Ale mężczyzna to ten, który stawia czoła niepokojom, nie ten, który nie ma strachu.
Mężczyźnie, który prawdziwie kocha, nawet siódme, nieszczęsne niebo, na które się wznosi, jest za nisko. Tak pisał Juliusz Słowacki, wielki poeta romantyzmu