Pewien gościu powiedział ,,Weź spadaj ok'' a ta do niego ...
Pewien gościu powiedział ,,Weź spadaj ok'' a ta do niego odpowiedziała ,, Tylko najgłubszy człowiek świata może tak powiedzieć do swojej dziewczyny , i wiesz ty nim właśnie jesteś!!''
Mam Ci do zaoferowania wiecej niż te Twoje całonocne wyjścia z kumplami. Mogę dać Ci spokój ducha, że ktoś zawsze przy Tobie będzie, że będę chętna szczerze z Tobą porozmawiać, że gdy będzie potrzeba przyjadę nawet o 3 w nocy Cię wesprzeć, że zawsze będziesz miał do kogo wrócić i do kogo sie przytulić, że będziesz wiedział że jestem tylko Twoja, ale na to jest jeden warunek. Ty musisz to widzieć i doceniać.
Nie mówię, że kobiety nie są głupie. Stworzono je na podobieństwo mężczyzn.
Mężczyzna nie może zrozumieć, co przechodzi przez kobietę. Nie ma pojęcia. I nie stara się tego zrozumieć. Bo to, co nie jest zrozumiane, to jest tajemnica, to jest to, co się kocha.
Mężczyzna to coś więcej niż fizyczny trud, coś więcej, niż 'niedźwiedź', którego można zmusić do tańca. Wydaje mi się, że istnieje męski odpowiednik zagadki, że mężczyzna jest tajemnicą... gładź gatunku ludzkiego.
Natura nie zna trwałości w stosunku mężczyzny i kobiety.
Gdy kobieta odmawia miłości,
a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności.
"Nie odezwała się ani razu. Nie znam przyczyny. Być może oboje boimy się odezwać. Być może żadne z nas nie chce usłyszeć, że druga osoba nie chce rozmawiać. A może każde z nas jest zbyt dumne i nie chce wyjść na tego, który desperacko szuka kontaktu. Może po prostu jej nie zależy? Tak to już bywa. Mija tydzień bez kontaktu, potem miesiąc i nagle przerwa robi się tak duża, że głupio jest chwycić za słuchawkę. A więc nie dzwonię."
Prawdziwy mężczyzna niczego nie musi kobiecie udowadniać, wystarczy, że jest blisko, a wtedy kobieta ma już wszystko.
Mężczyznę od dziecka odróżnia przede wszystkim to, że musi się golić.
Wiem, często jestem zwykłym chamem...Nie piszę, nie dzwonię, później przesrane mam. Spotykamy się, znów masz dystans do mnie i znowu z mozołem musimy sobie przypomnieć.Nie jestem "pindolem" w różowym swetrze,zarośnięta morda jak zwykle,a ja to pieprzę.Bywa że jestem pierdolonym gentlemanem,tego chce pełen luz, tym się cenie.Uparty jak osioł, do błędu się nie przyznam, są dni gdy przeklinam, jak szalony terrorysta.Martwię się o Ciebie, gdziekolwiek jesteś, choć zdarza mi się co dzień, samemu być w innym mieście,wczoraj: Poznań, Rzeszów, dziś jutro w Gdyni...
Halo kochanie, znów rozmawiasz ze swoim draniem!
Halo kochanie, byłem, taki jestem, taki zostanę!!!